Duże bloki węglowe mają mniej zanieczyszczać

Elektrownie i ciepłownie węglowe w Europie mają cztery lata, aby znacznie zmniejszyć emisje szkodliwych substancji do powietrza. 31 lipca Komisja opublikowała komunikat w sprawie najnowszych regulacji unijnych dotyczących norm zanieczyszczeń z dużych obiektów spalania (tzw. BAT LCP). Polskie firmy energetyczne szukają środków na modernizacje albo liczą na uzyskanie odstępstw od nowych obowiązków.

Nowe, bardziej restrykcyjne limity emisji zanieczyszczeń zostały ujęte w tzw. konkluzjach BAT (z ang. Best Available Techniques) przegłosowanych pod koniec kwietnia tego roku. Dotyczą one wszystkich dużych obiektów spalania o mocy od 50 MW, chyba że instalacja korzysta z uzyskanych wcześniej derogacji.
Zgodnie z nowym prawem, właściciele instalacji mają cztery lata – licząc od momentu publikacji konkluzji – na dostosowanie elektrowni do nowych norm. W wyjątkowych przypadkach prawo dopuszcza jednak wyjątki w postaci tzw. „odstępstw”.

– Zakładamy, że duża liczba instalacji będzie starać się o uzyskanie odstępstwa, szczególnie, że Ministerstwo Środowiska stworzyło furtki prawne pozwalające na ich łatwiejsze zdobycie. Furtki te stoją w sprzeczności z prawem unijnym i w naszej ocenie ich wykorzystanie przez organy samorządowe nie może być stosowane. Ostatecznie, to państwo polskie będzie odpowiadać za prawidłowe wdrożenie BAT-ów – mówi Małgorzata Smolak, prawnik z Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

ClientEarth zauważa także, że problemem przy staraniach o uzyskanie odstępstw jest bardzo zła jakość powietrza w Polsce. Organ wydający wniosek o odstępstwo stosowania dopuszczalnych wielkości emisji z konkluzji BAT – marszałek województwa bądź starosta – musi upewnić się, że nie doprowadzi to do osłabienia standardów jakości środowiska.

W Polsce przekroczenie standardów jakości powietrza występuje na znacznym terenie, w szczególnie wysokie jednak na obszarze wysoko zindustrializowanym, np. na Śląsku. W dużym stopniu pokrywa się ono z lokalizacją bloków węglowych. Energetyka węglowa jest trzecim największym źródłem emisji pyłów do powietrza w Polsce.

Udostępnij...
Share on Facebook! Tweet this! Share on LinkedIn! Email!

ian

More from or

Polska złamała prawo UE z powodu przekroczeń PM10

„To podwójnie zła wiadomość dla Polaków: nie tylko musimy pogodzić się z przegranym procesem sądowym, ale i nadal oddychać powietrzem, które nam szkodzi. Działania polskich władz są zbyt powolne w stosunku do skali zagrożenia” – mówi radca prawny organizacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, Agnieszka Warso-Buchanan.

Polskie kłopoty z prawem UE z powodu przekroczeń PM10 – wyjaśniamy, o co chodzi w jutrzejszym procesie

„Polacy stracą podwójnie: nie dość, że muszą oddychać brudnym powietrzem, to jeszcze ich kraj może przegrać sprawę sądową przed unijnym sądem” – podkreśla prawniczka Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, Agnieszka Warso-Buchanan.

Gminy dostaną nowe narzędzie do walki ze smogiem

Aby emisje zanieczyszczeń z transportu rzeczywiście zaczęły w Polsce spadać niezbędna jest reforma w praktyce nie działającego obecnie systemu kontroli emisyjności pojazdów oraz ochrona przed zalewem starych samochodów z silnikami diesla z Europy Zachodniej, np. poprzez zwiększenie akcyzy na te samochody.

Znany jest termin wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE ws przekroczeń norm PM10 w powietrzu w Polsce

Trybunał poinformował, że wyrok w sprawie przeciwko Polsce za zanieczyszczenie powietrza zapadnie 22 lutego. Jeżeli Polska zostanie uznana winną naruszenia prawa europejskiego, grozi jej kara finansowa, która wg NIK może wynieść nawet 4 mld złotych.

Obserwuj nas!

Możesz pomóc

Wasze wsparcie pomaga nam za pomocą prawa chronić środowisko.