Dziś w Sejmie dyskusja o odkrywce „Złoczew”. Ekonomiści studzą emocje

Dziś po raz pierwszy spotka się Parlamentarny Zespół ds. Złoczewa. Będzie decydował o przyszłości kontrowersyjnej odkrywki, która miałaby dostarczać węgiel brunatny do Elektrowni Bełchatów i tym samym przedłużać jej życie. Koszt wybudowania „Złoczewa” to destrukcja środowiska i klimatu, masowe przesiedlenia i straty dla inwestora – spółki PGE.

Również dziś ukazał się kolejny raport Instytutu Ekonomii Energii i Analiz Finansowych (IEEFA), którego autorzy zalecają PGE jak najszybszą rezygnację z budowy kopalni „Złoczew” i przeniesienie inwestycji w OZE. Podobnie, jak w poprzednim raporcie, ekonomiści wskazują, że w obliczu zaostrzającej się polityki klimatycznej UE, projekty węglowe będą przynosiły spółce coraz większe straty, aż w połowie lat 20 doprowadzą do załamania jej płynności finansowej. Jednym z tych projektów jest kosztujący ok. 10 mld złotych „Złoczew”.

„Przyszłość Elektrowni Bełchatów wymaga dyskusji politycznej i społecznej i dobrze, że powołano do tego specjalny zespół. Cały region będzie musiał odejść od węgla i stworzyć mieszkańcom nowe miejsca pracy. Jeśli opracuje dobry plan, może na to dostać 2 mld euro z Unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Jednak pod warunkiem, że w tym planie nie będzie węgla” – mówi Monika Sadkowska z Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

Polska ma szansę zostać jednym z największych beneficjentów Funduszu i dostać aż 25 mld euro z planowanych 100 mld. Jednak te dotacje będą o wiele niższe jeśli budowa odkrywki „Złoczew” nie zniknie z przedstawionego Komisji Europejskiej Krajowego planu na rzecz energii i klimatu.

Budowie kopalni „Złoczew” sprzeciwiają się lokalni mieszkańcy broniący swych domów i gospodarstw. Są świadomi tego, że inwestycja miałaby katastrofalny wpływ na środowisko i na zawsze zmieniłaby charakter regionu. Powiększyłaby lej depresyjny, doprowadziła do wysiedlenia ponad 3 tysięcy osób i zrównania z ziemią 33 wsi. Fundacja ClientEarth zaskarżyła decyzję o budowie odkrywki w marcu 2019 roku.

Wydobycie i spalanie węgla brunatnego ze „Złoczewa” oznaczałoby emisję ton rtęci, kadmu, ołowiu, metanu i dwutlenku węgla do atmosfery. Michał Wilczyński, były Główny Geolog Kraju i autor ekspertyzy „Jaki węgiel dla elektrowni Bełchatów” zwraca uwagę na niekorzystne warunki geologiczne złoża, które spowodują, że jego eksploatacja będzie się wiązała z eksplozjami i wstrząsami sejsmicznymi. Zaznacza też, że wybudowanie infrastruktury, która umożliwiłaby dostarczanie węgla ze Złoczewa do Elektrowni Bełchatów, byłoby bardzo kosztowne.

Udostępnij...
Share on Facebook! Tweet this! Share on LinkedIn! Email!

ClientEarth

Obserwuj nas!

Nasze raporty w Twojej skrzynce!

Wszystkie nowe analizy i raporty prawne ClientEarth można bezpłatnie otrzymywać na swoje skrzynki e-mail.