Inwestycja w Ostrołękę C szkodzi interesom udziałowców i przyniesie straty

ClientEarth ostrzega zarządy spółek energetycznych Energa i Enea oraz ich udziałowców, że projekt budowy nowego bloku węglowego w elektrowni Ostrołęka szkodzi interesom akcjonariuszy i przyniesie trwałe straty.

Udziałowcy Enei głosują nad projektem Ostrołęka C w poniedziałek w czasie walnego zgromadzenia. Ostateczna decyzja należy jednak do szefów Energi i Enei.

„Eksperci wielokrotnie podkreślali, że instalacja nie jest niezbędna dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Grozi za to stratami dla spółek i ich akcjonariuszy, w tym polskich podatników, gdyż Skarb Państwa posiada większość udziałów w obu firmach” – mówi Marcin Stoczkiewicz, szef polskiego biura ClientEarth.

„Ostrołęka C stanowiłaby również poważną przeszkodę w popieranym przez rząd wsparciu dla zwiększenia produkcji z odnawialnych źródeł energii” – dodaje.

Koszt kontrowersyjnego bloku węglowego o planowanej mocy 1000 MW szacuje się na 6 mld zł brutto. Według ClientEarth projekt jest nieprzemyślany i stanowi ryzyko finansowe, fundacja zwraca się więc do udziałowców o sprzeciwienie się budowie.

ClientEarth sam posiada udziały w spółkach Energa i Enea i jest reprezentowana pro bono przez międzynarodową kancelarię prawną Boies Schiller Flexner. Kancelaria ta w liście do zarządów ostrzegła obie kontrolowane przez państwo firmy, że decyzja o zaangażowaniu w projekt Ostrołęka C może stanowić „naruszenie obowiązków dotyczących analizy ryzyka oraz działań w najlepszym interesie spółki i jej akcjonariuszy”.

Zdaniem ClientEarth zarządy obu firm mają obowiązek analizować zagrożenia i nie podejmować ryzyka wbrew interesom spółek. Ponadto zgodnie z umową zawartą między Energą a Eneą, jeśli projekt okaże się nierentowny, każda ze spółek może wycofać się z niego jeszcze przed rozpoczęciem budowy planowanego bloku.

Budowa bloku Ostrołęka C od początku zmaga się z problemami finansowymi, dlatego też zarząd Energi zarzucił projekt w 2012 r., po tym, jak eksperci uznali, że byłby on nieopłacalny. Pomysł powrócił w 2015 r. jako wspólne przedsięwzięcie z innym publicznym gigantem – Eneą.

Obecnie oceniając ekonomiczny sens inwestycji eksperci wskazują na najwyższe od dziesięciu lat ceny węgla; nie wiadomo też, czy ze względu na zobowiązania międzynarodowe po 2025 roku będzie możliwe wspieranie energetyki węglowej ze środków publicznych, w tym przede wszystkim – z rynku mocy.

Tymczasem opublikowany niedawno raport organizacji Carbon Tracker uznaje, że bez znacznego wsparcia z rynku mocy, projekt Ostrołęka C będzie “trwale nierentowny”. To, czy inwestycja otrzyma takie wsparcie, będzie wiadomo dopiero w grudniu.

Udostępnij...
Share on Facebook! Tweet this! Share on LinkedIn! Email!

pixabay

Obserwuj nas!

Nasze raporty w Twojej skrzynce!

Wszystkie nowe analizy i raporty prawne ClientEarth można bezpłatnie otrzymywać na swoje skrzynki e-mail.