Nie dla ochrony przez zabijanie – walczymy w sądzie przeciwko odstrzałowi żubrów

Do końca marca Lasy Państwowe mogą uśmiercić nawet 40 żubrów w Puszczy Boreckiej i Knyszyńskiej. Ponieważ wyczerpaliśmy wszystkie inne możliwości powstrzymania odstrzału tych chronionych zwierząt, idziemy do sądu.

Wchodzenie w szkodę, zbliżanie się do ludzi, zbyt duża liczba żubrów w stadach – między innymi tak Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska uzasadnił grudniowe decyzje, zezwalające na uśmiercenie w sumie 40 żubrów w dwóch Nadleśnictwach: Borki (Puszcza Borecka) i Krynki (Puszcza Knyszyńska).

Żubr jest gatunkiem narażonym na wyginięcie, dlatego został objęty ścisłą ochroną. Prawo zakazuje umyślnego zabijania tych zwierząt. „Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska może zezwolić na odstępstwo od tego zakazu jedynie w wyjątkowych, uzasadnionych ponad wszelką wątpliwość przypadkach, wyłącznie przy całkowitym braku rozwiązań alternatywnych” – mówi Agata Szafraniuk, prawniczka z Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi. „W naszej ocenie grudniowe decyzje GDOŚ nie spełniają powyższych kryteriów”.

Co więcej, postępowanie poprzedzające wydanie zezwoleń na odstrzał nie było prowadzone przez GDOŚ w sposób transparentny. Zgodnie z przepisami GDOŚ powinien niezwłocznie opublikować informację o tym, że otrzymał od nadleśnictw wnioski o zezwolenie na odstrzał żubrów. Organizacje pozarządowe mogłyby wtedy wziąć udział w postępowaniu i przedstawić argumenty przeciwko odstrzałowi. Jednak GDOŚ nie wywiązał się z tego obowiązku i dopiero pół roku później opublikował ostateczne już decyzje. Zamknęło to organizacjom pozarządowym drogę do skutecznego włączenia się w proces wydawania zezwoleń na odstrzały. W efekcie GDOŚ odrzucił wnioski Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi o ponowne rozpatrzenie sprawy i dopuszczenie do udziału w postępowaniu. Dlatego Fundacja wkroczyła na drogę sądową.

„Złożyliśmy skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ponieważ nie zgadzamy się na odbieranie społeczeństwu prawa do kontroli postępowań, które umożliwiają strzelanie do ściśle chronionych zwierząt” – stwierdza Agata Szafraniuk. „Niestety, mamy do czynienia z problemem systemowym. Nieuzasadniony odstrzał nawet zdrowych zwierząt jest integralnym elementem systemu zarządzania populacją żubra przez Lasy Państwowe. Podobne decyzje wydawane są co rok”.

Oba nadleśnictwa wnioskując o zezwolenie na odstrzały powołują się na wytyczne zawarte w Strategii ochrony żubra (Bison bonasus) w Polsce, zgodnie z którymi liczebność stad nie powinna przekraczać ok. 90 zwierząt w Puszczy Boreckiej i 120 w Puszczy Knyszyńskiej. Tymczasem przyrodnicy niezwiązani z Lasami Państwowymi krytykują wartość merytoryczną tego dokumentu, twierdząc, że optymalna liczebność populacji w nim określona nie ma oparcia w aktualnej wiedzy naukowej.

Eksperci wskazują również, że problem „nadliczbowych” żubrów jest po części efektem zalecanego w Strategii intensywnego dokarmiania żubrów w okresie zimowym. Nienaturalnie wysoka dostępność pokarmu przez cały rok sprawia, że rodzi się dużo młodych żubrów, a te już urodzone mają większą szansę na dożycie do wieku rozrodczego. Stada rosną, a gdy liczba zwierząt przekroczy limit określony w Strategii ochrony żubra, leśnicy zarządzający stadem zwracają się do GDOŚ z wnioskiem o zezwolenie na zabicie „nadliczbowych” osobników.

„Należy podkreślić, że Strategia nie ma statusu aktu prawnego, więc zawarte w niej zalecenia nie są wystarczające do usprawiedliwienia zabijania chronionych zwierząt” – stwierdza Agata Szafraniuk. „Celem naszej interwencji jest doprowadzenie do tego, by decyzje dotyczące zarządzania populacją żubra były podejmowane w sposób transparentny, zgodny z prawem i najnowszą wiedzą naukową. Być może docelowym rozwiązaniem powinno być opracowanie nowej strategii ochrony tego wyjątkowego gatunku w naszym kraju”.

Udostępnij...
Share on Facebook! Tweet this! Share on LinkedIn! Email!

Marco Verch

Obserwuj nas!

Nasze raporty w Twojej skrzynce!

Wszystkie nowe analizy i raporty prawne ClientEarth można bezpłatnie otrzymywać na swoje skrzynki e-mail.