Niekorzystne zmiany do ustawy o ochronie przyrody

Przed wakacjami do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody. Zawiera on szereg zmian, wśród których znalazły się takie, które ingerują w spójny dotychczas system przepisów ochrony zwierząt oraz przeprowadzania inwestycji w najcenniejszych przyrodniczo miejscach w Polsce. Obie te poprawki są niezgodne z prawem unijnym – dyrektywą siedliskową.

Proponowane zmiany nie tylko negatywnie wpłyną na system ochrony polskiej przyrody, ale też stoją w sprzeczności z obowiązującym nas prawem unijnym. Mamy nadzieję, że uwagi, które złożyliśmy w ramach konsultacji społecznych, zostaną uwzględnione. W innym wypadku będzie to kolejny dowód, że prawo unijne skuteczniej broni polskie bogactwo przyrodnicze niż polski rząd” – mówi Agata Szafraniuk z ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

Po pierwsze, nowelizacja zmienia pojęcie „pozyskanie” zwierząt. Rozszerzenie definicji tak, by obejmowała ona już nie tylko „chwytanie”, ale też „zabijanie”, ma na celu przede wszystkim ułatwienie zabijania bobrów. Obecnie można to zrobić dopiero po udowodnieniu, że nie ma żadnych innych sposobów (jak na przykład: odgrodzenie siatką czy pomalowanie drzew farbą), które ograniczą wyrządzaną przez niego szkodę. Po zmianie ustawy, nie będzie trzeba już tego robić.

Bóbr, jak i wiele innych dziko występujących zwierząt jak wilk, ryś czy niedźwiedź, jest chroniony przez prawo unijne – dyrektywę siedliskową. Dyrektywa ta zezwala na ich zabijanie i chwytanie tylko w wyjątkowych sytuacjach i pod warunkiem, że nie nie ma alternatywy oraz, że nie stwarza to ryzyka dla danej populacji. Proponowana nowelizacja powoduje, że wymogi te mogą nie być prawidłowo przestrzegane, i to nawet wobec zwierząt podlegających ochronie ścisłej. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że zapis ten będzie naruszać unijne prawo.

Po drugie, zmiana ma dotyczyć wydawania zezwoleń na przedsięwzięcia realizowane na obszarach chronionych w ramach sieci Natura 2000. Dotyczy to tych działań, które mogą szkodzić przyrodzie, ale których realizacja jest konieczna ze względu na nadrzędny interes publiczny. Taka zgoda może być wydana tylko wtedy gdy jest możliwe odtworzenie szkody np. poprzez posadzenie lasu gdzie indziej. Po wejściu nowelizacji w życie organ będzie musiał – a nie tylko mógł, jak do tej pory – wydać zgodę na realizację szkodliwego dla przyrody projektu. Sposób zapisania tego w ustawie może spowodować, że urzędnicy będą czuli się zobligowani do zezwalania na szkodliwe projekty, nawet jeśli odpowiednia rekompensata szkód nie będzie możliwa, na przykład z powodu braku odpowiedniego miejsca.

“Poprawka ta jest niezgodna z prawem unijnym, gdyż artykuł ten dotyczy również obszarów, które dopiero mają być objęte ochroną w ramach Natura 2000 i czekają na decyzję Komisji Europejskiej w tej sprawie” – tłumaczy Marek Szolc, ClientEarth Prawnicy dla Ziemi. “Przeprowadzenie projektu, który poważnie ingeruje w środowisko naturalne, uniemożliwi odpowiednią ocenę wartości przyrodniczej takiego terenu i w konsekwencji – objęcie go ochroną, co jest sprzeczne z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości i polskich sądów” – dodaje Szolc.

Udostępnij...
Share on Facebook! Tweet this! Share on LinkedIn! Email!

wikipedia

Obserwuj nas!

Nasze raporty w Twojej skrzynce!

Wszystkie nowe analizy i raporty prawne ClientEarth można bezpłatnie otrzymywać na swoje skrzynki e-mail.