Odstrzał nie jest rozwiązaniem – walczymy o życie puszczańskich żubrów

W ubiegłym tygodniu Fundacja ClientEarth – Prawnicy Dla Ziemi złożyła do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska wnioski o ponowne rozpatrzenie sprawy planowanego przez Lasy Państwowe uśmiercenia 40 żubrów w Puszczy Boreckiej i Knyszyńskiej. W ocenie specjalistów odstrzał tych chronionych zwierząt jest nieuzasadniony. Fundacja dąży do uchylenia decyzji GDOŚ zezwalających na odstrzał i zmiany sposobu zarządzania populacją żubra w Polsce.

Kilka tygodni temu Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał dwie decyzje, zezwalające na uśmiercenie w sumie 40 żubrów w dwóch Nadleśnictwach: Borki (Puszcza Borecka) i Krynki (Puszcza Knyszyńska). W obu przypadkach argumenty użyte dla uzasadnienia decyzji budzą poważne wątpliwości merytoryczne i prawne.

Nadleśnictwo Borki argumentuje konieczność odstrzału 20 żubrów potrzebą regulacji liczebności i kształtowania właściwej struktury wiekowo-płciowej stada żyjącego w Puszczy Boreckiej. Nadleśnictwo Krynki twierdzi, że będzie strzelać jedynie do żubrów poważnie chorych, rannych, agresywnych i wchodzących w szkodę. Oba nadleśnictwa powołują się na wytyczne zawarte w Strategii ochrony żubra (Bison bonasus) w Polsce, zgodnie z którymi liczebność stad nie powinna przekraczać ok. 90 zwierząt w Puszczy Boreckiej i 120 w Puszczy Knyszyńskiej. Tymczasem wielu przyrodników krytykuje wartość merytoryczną tego dokumentu, twierdząc, że optymalna liczebność populacji w nim określona nie ma oparcia w aktualnej wiedzy naukowej.

Żubr jest największym ssakiem lądowym w Europie. Gatunek w ostatniej chwili uratowano przed wyginięciem – po I Wojnie Światowej na całym świecie przy życiu pozostały jedynie 54 osobniki. Dzięki dziesięcioleciom starań przyrodników i hodowców udało się podnieść globalną liczebność gatunku do prawie 7 tysięcy sztuk. W Polsce w hodowlach wolnych i zagrodowych żyje niespełna 2 tysiące osobników. Ten unikatowy gatunek wciąż jednak jest narażony na wyginięcie, wobec czego został objęty ścisłą ochroną. Przepisy prawa zakazują umyślnego zabijania żubrów, a także ich transportu oraz przewożenia przez granicę państwa.

„Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska może udzielić zezwolenia na odstępstwo od tych zakazów jedynie w wyjątkowych, uzasadnionych ponad wszelką wątpliwość przypadkach, wyłącznie przy całkowitym braku rozwiązań alternatywnych” – mówi Agata Szafraniuk, prawnik z Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi. – „W naszej ocenie grudniowe decyzje GDOŚ nie spełniają powyższych kryteriów”.

GDOŚ nie zweryfikował, czy żubry nie mogłyby zasilić innego istniejącego stada lub stworzyć nowego. Urzędnicy nie rozważyli też, czy alternatywą dla odstrzału nie mogłoby być zmniejszenie intensywności zimowego dokarmiania – to między innymi nienaturalnie wysoka dostępność pokarmu przez cały rok sprawia, że rodzi się dużo młodych żubrów, a te już urodzone w większości dożywają do wieku rozrodczego. Stada rosną, a gdy liczba zwierząt przekroczy limit określony w Strategii ochrony żubra, leśnicy zarządzający stadem zwracają się do GDOŚ z wnioskiem o zezwolenie na zabicie „nadliczbowych” osobników. Jednocześnie uzasadniają konieczność odstrzału chorobą zwierząt, ich słabą kondycją, agresywnym zachowaniem lub szkodami wyrządzanymi w uprawach rolnych. Jednak wnioskując o zezwolenie na odstrzał nie przedstawiają żadnych dowodów na to, że takie problemy faktycznie w danym stadzie lub u danego osobnika występują.

Ponadto, nikt nie sprawdził, czy żubrów w obu stadach faktycznie jest za dużo w przeliczeniu na zajmowaną powierzchnię. Wytyczne dotyczące maksymalnej liczebności stad, zawarte w przywoływanej przez Lasy Państwowe Strategii, opierają się na założeniu, że każdy żubr powinien dysponować 1 – 2 km2 terenu, na którym może żerować. Istnieją jednak przykłady podważające te założenia – w holenderskim Kraansvlak od przeszło dekady dobrze funkcjonuje stado, gdzie żubrów się nie dokarmia, a na jedno zwierzę przypada areał kilkukrotnie mniejszy.

Żubry są więc kolejnym obok dzików gatunkiem, który ginie od kul przez ludzkie błędy. Fundacja ClientEarth – Prawnicy dla Ziemi protestuje przeciwko bezmyślnemu uśmiercaniu zwierząt objętych ochroną. Będziemy dążyć do uchylenia szkodliwych decyzji GDOŚ, a w dalszej perspektywie do tego, by decyzje dotyczące zarządzania populacją żubra w Polsce były podejmowane w sposób rzetelny, transparentny i zgodny z najnowszą wiedzą naukową.

Udostępnij...
Share on Facebook! Tweet this! Share on LinkedIn! Email!

Adam Ławnik

Obserwuj nas!

Nasze raporty w Twojej skrzynce!

Wszystkie nowe analizy i raporty prawne ClientEarth można bezpłatnie otrzymywać na swoje skrzynki e-mail.