a man in a park

Wycinka drzew – projekt nowelizacji nie usuwa wad obecnych przepisów

Nowelizacja ustawy o ochronie przyrody, która weszła w życie 1 stycznia 2017 roku, pozwoliła osobom fizycznym usuwać bez zezwolenia i opłat drzewa rosnące na terenie ich nieruchomości, o ile nie jest to robione ze względu na cele związane z działalnością gospodarczą. Tak sformułowane przepisy spowodowały masową wycinkę drzew w całym kraju i dewastację przyrody, a nowe prawo spotkało się ze stanowczymi protestami ze strony społeczeństwa i ekspertów. Konieczna jest więc nowelizacja ustawy. Jednak złożony 3 marca przez posłów Prawa i Sprawiedliwości projekt nie usuwa wad obecnych przepisów. Wręcz przeciwnie, generuje nowe nieścisłości i ciężary.

Główną wadą obecnie obowiązujących przepisów jest to, że na prywatnych posesjach drzewa można wycinać właściwie bez żadnych ograniczeń. Wyjątkiem są te objęte specjalną formą ochrony, np. jako pomniki przyrody, ale to zdarza się bardzo rzadko. Obecnie wycinać więc można nie tylko młode samosiejki (które swoją drogą można było też usuwać z działki przed nowelizacją), ale również kilkusetletnie drzewa, których strata dla krajobrazu i przyrody jest nie do powetowania. Rząd zapowiedział, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu przyjmie zmiany, które przywrócą ochronę wartościowej zieleni. Niestety, przedstawiony projekt nowelizacji nie zawiera żadnych narzędzi prawnych, które by to umożliwiały. Przyjęcie go nie poprawi więc sytuacji, a cenne drzewa dalej będą znikać.

Prawo dalej łatwe do obejścia, ale trudne do wyegzekwowania

Projekt nowelizacji przewiduje, że wycinka będzie musiała zostać poprzedzona zgłoszeniem wszystkich, nawet najmniejszych drzew, jakie planuje się wyciąć, a teren przez pięć lat od wycinki nie może być wykorzystywanany do prowadzenia działalności gospodarczej. W teorii przyjęcie tej zmiany miało uszczelnić prawo i uniemożliwić firmom omijanie go. Obecnie bowiem, w celu uniknięcia opłat, przedsiębiorcy czasowo przenoszą własność gruntu na osobę fizyczną , która wycina drzewa, po czym zwraca grunt firmie. By powstrzymać ten proceder, nowelizacja przewiduje, że w ciągu 5 lat od wycinki na nieruchomości, gdzie usunięto drzewa, nie może być prowadzona działalność gospodarcza. Jeśli będzie, to właściciel, który dokonał wycinki, zapłaci karę w wysokości dwukrotności opłaty za wyrąb drzewa.

„Tak sformułowane przepisy są jednak równie niedoskonałe jak dotychczasowe” – komentuje Marek Szolc, prawnik z Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi – „Przede wszystkim, projekt nie przewiduje, by w przypadku braku zgłoszenia wycinki groziły jakiekolwiek sankcje. W konsekwencji samorządy będą pozbawione narzędzi, by egzekwować ten obowiązek. Jednocześnie, spadnie na nie ciężar nie tylko przechowywania prez 5 lat informacji o wyciętych drzewach, ale też regularnych kontroli, czy na nieruchomości, gdzie wycięto drzewa, nie jest prowadzona działalność gospodarcza.” W związku z tym, przy dużej ilości działek, na których usuwa się drzewa, ta kontrola będzie iluzoryczna.

Nowe prawo pułapką na obywatela

Ustawodawca uzasadniał zmiany ze stycznia 2017 roku w przepisach regulujących wycinkę poszanowaniem prawa własności obywateli. „W rzeczywistości nowelizacja zastawia pułapkę na uczciwe osoby, które będą zgłaszać wycinkę” – dementuje Marek Szolc. Zamiast zamknąć temat formalności i opłat w chwili usuwania drzewa, jak pod rządami starej ustawy, właściciele nieruchomości będą narażeni na znaczące kary, jeżeli z jakiś powodów zmieni się w długim, 5-letnim okresie, ich sytuacja życiowa albo plany i zaczną wykorzystywać nieruchomość do celów związanych z działalnością gospodarczą.

„Przyjęcie tych zmian spowoduje niepewność prawną i w rezultacie ukaże uczciwych obywateli, którzy zgłosili wycinkę, a którzy przez 5 lat nie będą mogli rozwijać swej przedsiębiorczości przy wykorzystaniu majątku, który posiadają” – dodaje Szolc. – „Oczywiste jest na przykład, że jeśli po 5 latach zamiast drzew na działce zobaczymy bloki, powinna zostać wymierzona kara. Ale jeśli tylko zaczniemy magazynować w naszym stojącym tam wcześniej garażu rzeczy, które sprzedajemy przez internet? Albo prowadzić agroturystykę i wynajmować pokoje turystom? To też wykorzystywanie nieruchomości na cele gospodarcze, chociaż usunięcie drzewa nie ma z nimi nic wspólnego”.

Korzyści? Nieznaczne

Jedyną zaletą proponowanych przepisów jest to, że dzięki obowiązkowi zgłoszenia wycinki samorządy będą wiedzieć, ile drzew faktycznie znika z ich terenu. To pomoże planować nasadzenia następcze na obszarach publicznych. W świetle skali dewastacji związanej z powszechną wycinką i ciężarów, które nakłada nowelizacja bez szans na poprawę sytuacji to niewielka korzyść. Całość zaproponowanych rozwiązań nie zmniejszy więc znacząco ryzyka nadużyć i na pewno nie przyczyni się do zwiększenia szans na przetrwanie zieleni w Polsce.

Udostępnij...
Share on Facebook! Tweet this! Share on LinkedIn! Email!

Matt Jones

Powiązane artykuły

spring in the forest

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości: wycinka w Puszczy Białowieskiej łamie prawo

Trybunał Sprawiedliwości, najważniejszy unijny sąd, wydał dziś wyrok w sprawie Puszczy Białowieskiej. Stwierdza w nim, że zwiększona wycinka w Puszczy, którą zarządził Jan Szyszko, łamie unijne prawo. Wyrok obowiązuje od momentu ogłoszenia, czyli od dziś. Minister Środowiska musi więc niezwłocznie się do niego dostosować.

gavel

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości – i co potem?

Trybunał Sprawiedliwości, najważniejszy sąd w UE, ma ogłosić wyrok w sprawie Puszczy Białowieskiej już 17 kwietnia. Przyjrzyjmy się bliżej, jaki jest mechanizm działania wyroków Trybunału.

bison in bialowieza forest

Wycinka w Puszczy jest niezgodna z prawem, potwierdza rzecznik generalny Trybunału UE

Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości wydał dziś opinię, w której potwierdza, że zwiększenie wycinki w Puszczy Białowieskiej przez ministra Szyszko było niezgodne z prawem. Ostateczny wyrok w sprawie zapadnie najprawdopodobniej już w marcu.

deer in Bialowieza Forest

Minister Kowalczyk musi odciąć się od działań Jana Szyszki

Minister środowiska Henryk Kowalczyk spotkał się dzisiaj z przedstawicielami koalicji Kocham Puszczę. Przekazali oni postulaty organizacji przyrodniczych w sprawie ochrony Puszczy. Minister Kowalczyk mówi, że chce słuchać głosu organizacji przyrodniczych w sprawie Puszczy, ale najważniejsze są działania.

Obserwuj nas!

Nasze raporty w Twojej skrzynce!

Wszystkie nowe analizy i raporty prawne ClientEarth można bezpłatnie otrzymywać na swoje skrzynki e-mail.